- Perspektywa.
Prawie każdy z nas zna język, potrafi się komunikować z drugim człowiekiem i mniej więcej wie co mówić, a czego nie aby uzyskać oczekiwany efekt. Trudność w porozumieniu polega min. na tym, iż posiadamy własną, osobistą perspektywę i dość często zapominamy o tym, iż świat widziany oczyma naszego rozmówcy może wyglądać nieco lub zupełnie inaczej niż nasz. Warto zatem pamiętać o tym, aby próbować niejako „wejść w buty” naszego rozmówcy, także dziecka, które tę samą rzecz może widzieć zupełnie inaczej. Pozwoli nam to lepiej zrozumieć dziecko, przyjąć jego perspektywę i dostosować nasz poziom oczekiwań wobec dziecka.
2.Postawa.
Jak pisał znakomity duński pedagog i terapeuta rodzinny Jasper Juul aby porozumieć się z młodym człowiekiem należy pamiętać o 3 ważnych rzeczach:
- słowa – to co mówimy do dziecka,
- ton głosu – jaką melodię ma nasza wypowiedź,
- język ciała – jaką postawę przyjmujemy, jak wyglądamy z perspektywy dziecka.
Dobrym przykładem jest sytuacja, kiedy mama mówi do swojego nowo narodzonego dziecka (niemowlęcia). Najczęściej możemy usłyszeć wtedy miły ton głosu, zobaczyć ciepłą i przyjazną mimikę twarzy. Z jakiegoś powodu umiejętności te z czasem, jak gdyby zanikają lub zapominamy o nich, kiedy dziecko zaczyna dorastać. Z jakiegoś powodu uznajemy, iż od momentu, kiedy dziecko zaczyna dobrze mówić to jest już w pełni przygotowane to komunikacji z nami.
3. Osobisty język
Prosty język nie poparty naszymi osobistymi odczuciami i potrzebami może nie sprawdzić się do końca w sytuacji, kiedy chcemy zbudować z dzieckiem relację opartą na szacunku i poczuciu bezpieczeństwa. W bliskich kontaktach z dzieckiem, warto jest posługiwać się osobistym językiem, który w sposób klarowny artykułuje swoje myśli i uczucia. „Kiedy mówimy o sobie i swoich uczuciach, nie możemy nikogo zranić ani obrazić – co jednak zdarza się prawie zawsze, kiedy mówimy o innych” (Jasepr Jull, „NIE z miłości” r.2006). Kiedy mówimy o swoich odczuciach i potrzebach sprawiamy większe wrażenie na naszym rozmówcy. Nasz rozmówca w tym przypadku dziecko może poruszyć się emocjonalnie, ale na pewno nie będzie obrażone np.
– Chciałbym żebyś posprzątał pokój zanim wyjdziemy na urodziny.
zamiast
– Chyba nie myślisz, że ja to za Ciebie posprzątam, zabieraj się do roboty.
opracował Piotr Czyżewski