Poradnia Psychologiczno - Pedagogiczna | ul. Racławicka 23, Chorzów | tel. 32 241 54 39 | ppp@chorzow.eu

Artykuł

Choroba Alzheimera a parkinsonizm

Definicja.

Przypomnę definicję choroby Alzheimera według Popularnej Encyklopedii Powszechnej (2001) „Choroba Alzheimera – wolno rozwijająca się choroba, polegająca na rozlanym zwyrodnieniu i zaniku kory mózgu. Choroba Alzheimera wiąże się z ubytkiem neuronów i obniżeniem przekaźnictwa cholinergicznego,  w którym neuroprzekaźnikiem jest acetylocholina.

Objawami jej są: narastanie otępienia, bezradności i zaburzeń pamięci, ponadto mogą wystąpić objawy neurologiczne, takie jak afazja, parkinsonizm, uogólnione drgawki. Zmiany mają charakter nieodwracalny, prowadzi do całkowitego otępienia, zaburzeń pamięci i orientacji. Występowała zwykle między 50 a 60 rokiem życia, obecnie rozpoznawana jest również w młodszym wieku i znacznie częściej niż dawniej. Nie jest dotychczas znana etiologia choroby Alzheimera, ani jej skuteczne leczenie”.  

Choroba ta dotknęła bliską mi osobę, którą w artykule nazwałam Stokrotką, bo przez wiele lat dbała o swój ogródek, w którym rosło mnóstwo stokrotek, ponieważ stokrotka jest  powszechnie uprawiana jako roślina ozdobna w ogrodach. Podobnie choroba  Alzheimera  staje się  coraz  bardziej powszechna. O zaburzeniach pamięci, coraz większej bezradności
i zaburzeniach mowy charakterystycznych dla afazji pisałam poprzednio.  Teraz obserwuję u niej objawy choroby Parkinsona – „…przewlekłej choroby ośrodkowego układu nerwowego, rozpoczynającej się najczęściej między 50 i 60 rokiem życia. U podstawy jej patologii leży niedobór wydzielania dopaminy przez istotę czarną mózgu. Przyczyna nie jest znana. … Choroba Parkinsona objawia się powoli postępującym spowolnieniem ruchowym, zubożeniem ruchów automatycznych, wzmożeniem napięcia mięśni, drżeniem spoczynkowym rąk i palców, rzadkim mruganiem powiekami, powolnym chodem z drobnymi kroczkami i z minimalnym unoszeniem nóg, twarz staje się nieruchoma (maskowata).” (Popularna Encyklopedia Powszechna, 2001)

Kolejne symptomy choroby.

Pozytywne jest to, że Stokrotka nadal nie wymaga całodobowej opieki. Zakres pomocy w postaci codziennych, trzykrotnych „odwiedzin” nadal jest wystarczający. Chociaż ilość zadań do wykonania ciągle się powiększa. Wynika to ze stałego pogarszania się
funkcjonowania procesów poznawczych: spostrzegania, pamięci, uwagi, mowy i myślenia. Zmniejszyła się jej aktywność własna, najchętniej patrzy przez okno lub leży w łóżku. Nie wykazuje zainteresowania, gdy przygotowuję posiłki i nie reaguje, gdy ktoś wchodzi do mieszkania. Rozumienie mowy jest coraz słabsze, ale rozróżnia pojęcia i stany dobrze-źle. Dlatego z uwagą obserwuje moją mimikę, próbując zrozumieć, czy dane polecenie będzie dla niej przyjemne, czy nieprzyjemne, (nieprzyjemna jest np. kąpiel.) Staram się więc podchodzić do niej z pogodną twarzą i często się uśmiecham. Nie pamięta obrazu samej siebie i nie rozpoznaje się w lustrze. Po incydencie szukania i wypraszania z domu osoby widzianej  w dużym lustrze (nie rozumiała, że widzi siebie) zakleiłam lustro folią do szyb z nadrukiem witrażowym. Stokrotka utraciła już zupełnie umiejętność czytania, pisania i rozpoznawania cyfr. Liczy do 9. Ponadto ma trudności z rozpoznawaniem produktów spożywczych. Nie rozpoznając jakiegoś potrawy, niechętnie ją zjada, bo nie wie, co je. Wymaga zachęty  i czasami pokazania, w jaki sposób dany pokarm zjeść, jak pokroić mięso, placki, czy rybę. Potrzebuje upewnienia, że podany posiłek jest dla niej, że już może zacząć go jeść i zjeść wszystko, co jest na talerzu. Zrozumienie tego problemu jest ważne, gdyż możemy błędnie założyć, że chory odmawia jedzenia i zacząć go niepotrzebnie karmić sztucznie. Od pewnego czasu Stokrotka ma problem z posługiwaniem się obiema rękami równocześnie, co widać przy jedzeniu nożem i widelcem. Obecnie je widelcem trzymając go w prawej, a czasami  w lewej ręce, chociaż jest praworęczna. Może nastąpiły zmiany w obrębie ciała modzelowatego, koordynującego czynności ośrodków korowych obu półkul? Podczas jedzenia obserwuję drżenie prawej dłoni. Ponadto czasami sygnalizuje, że ma zawroty głowy. Zdarza się, że musi przytrzymywać się mebli. Bada stopą podłogę przy przechodzeniu przez próg i chodzi wolno, zwykle drobnymi kroczkami, szerzej rozstawiając nogi. Stojąc na schodach, mimo asekuracji, boi się wykonać pierwszy krok. Wszystko to wskazywałoby na objawy neurologiczne w postaci parkinsonizmu. Neurolog potwierdził moje podejrzenia oraz nakreślił możliwe kolejne etapy rozwoju choroby Alzheimera takie, jak trudności  w rozpoznawaniu otoczenia, zaburzenia rytmu dnia (dzień-noc), rozwój zachowań agresywnych. W przypadku choroby Parkinsona zaleca się aktywność fizyczną w celu polepszenia koordynacji oraz równowagi statycznej i dynamicznej, gdyż zaburzenie postawy powoduje ryzyko upadku.

Elementy kinezyterapii geriatrycznej.

Chcąc podtrzymać u Stokrotki aktywność fizyczną, wprowadziłam do planu dnia ćwiczenia ruchoweoraz układanie puzzli i kolorowanie obrazków dla dorosłych typu mandale. Termin ten oznacza „centrum i to, co wokół niego”. Kupiłam je w sklepie papierniczym. Podczas zajęć w kolorowaniu, zachęcam do samodzielnego wyboru kredek  i wskazuję elementy, które powinna pokolorować. Sama nie umie dokonać wyboru, ale kolorując usprawnia swoje palce i uruchamia nadgarstek, a także czerpie radość z efektów. W związku z zawężaniem się pola widzenia nie zawsze trafia we właściwy element na obrazku. Nie umie ułożyć całego obrazka z 12 puzzli, ale próbuje uzupełniać brakujące pola. Robi to metodą prób błędów, nie zwracając uwagi na obraz i kształt, dlatego wymaga dużego ukierunkowania. Jednak gdy uda jej się dopasować element, to jest bardzo zadowolona. Jest wytrwała i skupiona na tej pracy. Poprawia to jej samopoczucie.

W celu zachowania jak najdłużej komponentów ruchowych prowadzę różne ćwiczenia usprawniające koordynację i ruchomość stawów. Są to proste ćwiczenia wykonywane w pozycji leżącej, siedzącej i stojącej, do przeprowadzenia w domu. Jeżeli zastanę Stokrotkę leżącą w łóżku, to przeprowadzam ćwiczenia na leżąco. Jeżeli siedzi w fotelu, to stosuję ćwiczenia w pozycji siedzące. A gdy spaceruje po mieszkaniu, to zatrzymujemy się przy stole lub krześle i wykonujemy ćwiczenia na stojąco. Wykonujemy je razem. Pokazuję kolejne ćwiczenia, pomagam w ich wykonaniu, czasami stosuję „metodę cienia”, czyli stoję za plecami Stokrotki i kieruję ruchem jej ręki czy nogi lub lekkim dotykiem wskazuję kierunek ruchu. Ćwiczenia zaleciła mi Elżbieta Gilowska – nauczycielka wychowania fizycznego i rehabilitantka – i opracowała je w formie konkretnych zestawów do wyboru.  

Dorota Szymura – pedagog – logopeda

Poradnia Psychologiczno Pedagogiczna
Przejdź do treści